Mój Pan sprzedał mnie mężczyźnie, który chciał wyjechać ze mną za miasto na wycieczkę. Dokładniej, miały to być namioty. Trzy dni i trzy noce tylko z nim. Podejrzewam, że Pan wziął za to sporo pieniędzy, ale nie powiedział mi dokładnie ile. Załatwił mi zwolnienie ze szkoły
Blog, na którym opisuję swoje myśli i przedstawiam opowiadania płynące z fantazji.
piątek, 29 czerwca 2012
środa, 27 czerwca 2012
Szukam Pana lub Pani
Postanowiłam napisać ten post, ponieważ chwilowo nie piszę opowiadań, a poszukuję strony dominującej, która mną zawładnie.
Jak wiecie, jestem grubą męską suką i lubię być poniżana. Uwielbiam wykonywać rozkazy i słuchać lub czytać wyzwiska.
Poszukuję Pana lub Pani w dowolnym wieku i z dowolnego miejsca Polski. Chcę, aby mną zawładnięto i sprowadzono mnie do odpowiedniego poziomu.
Chcę być dla Ciebie szmatą, zerem, zabawką i narzędziem do sprawiania Tobie frajdy. Tego szukam. W zamian, jeśli jesteś osobą poważną i nie robisz sobie jaj, oferuję bezwzględny szacunek i oddanie.
Oczywiście nie mogę powiedzieć, że zrobię wszystko. Nie zgadzam się na scat i publiczne zadania. Obecnie także nie spotykam się na żywo - musimy się poznać i wtedy zobaczymy. Nie kręcę także filmów (jedynie kamerka na żywo) i nie robię zdjęć swojej twarzy. Reszta jak najbardziej dozwolona.
Czekam na Pana lub Panią. Wiek, wygląd i miejscowość obojętna.
Wierzę, że ktoś poważny i sensowny się znajdzie.
Jak wiecie, jestem grubą męską suką i lubię być poniżana. Uwielbiam wykonywać rozkazy i słuchać lub czytać wyzwiska.
Poszukuję Pana lub Pani w dowolnym wieku i z dowolnego miejsca Polski. Chcę, aby mną zawładnięto i sprowadzono mnie do odpowiedniego poziomu.
Chcę być dla Ciebie szmatą, zerem, zabawką i narzędziem do sprawiania Tobie frajdy. Tego szukam. W zamian, jeśli jesteś osobą poważną i nie robisz sobie jaj, oferuję bezwzględny szacunek i oddanie.
Oczywiście nie mogę powiedzieć, że zrobię wszystko. Nie zgadzam się na scat i publiczne zadania. Obecnie także nie spotykam się na żywo - musimy się poznać i wtedy zobaczymy. Nie kręcę także filmów (jedynie kamerka na żywo) i nie robię zdjęć swojej twarzy. Reszta jak najbardziej dozwolona.
Czekam na Pana lub Panią. Wiek, wygląd i miejscowość obojętna.
Wierzę, że ktoś poważny i sensowny się znajdzie.
wtorek, 15 maja 2012
Uniwersytet - sprzedali mnie
Po skończonych zajęciach poszłam do Nauczyciela WFu tak, jak kazał. Spodziewałam się, że znowu każde mi zrobić mu loda, czy coś w tym rodzaju. Myliłam się jednak - gdy weszłam, zobaczyłam pięciu mężczyzn. Nauczyciel zamknął za mną drzwi, zasłonił okna i chwycił mnie za włosy.
- To jest ta szmata, o której wam mówiłem. Dziś dostaniecie przedsmak, a jak wam się spodoba - porozmawiamy o czymś więcej. Na razie zaprosiłem was, żebyście mogli w ogóle zobaczyć, za co płacicie.
- Duże to. Umie się zająć klientem jak trzeba? - spytał jeden z mężczyzn siedzących na fotelach.
- Sam się nią zajmiesz, jeśli będziesz chciał czegoś specjalnego. - odpowiedział WFista.
- Czyli dziś za darmo?
- To jest ta szmata, o której wam mówiłem. Dziś dostaniecie przedsmak, a jak wam się spodoba - porozmawiamy o czymś więcej. Na razie zaprosiłem was, żebyście mogli w ogóle zobaczyć, za co płacicie.
- Duże to. Umie się zająć klientem jak trzeba? - spytał jeden z mężczyzn siedzących na fotelach.
- Sam się nią zajmiesz, jeśli będziesz chciał czegoś specjalnego. - odpowiedział WFista.
- Czyli dziś za darmo?
sobota, 12 maja 2012
Uniwersytet - pierwsza lekcja WFu
Dziś miałam mieć pierwszą lekcję WF-u. Weekend spędziłam na wymiotowaniu, głodówce (nie mogłam nic przełknąć po "zabawie" z wiaderkiem) i leczeniu obolałego odbytu maściami i żelami. Mój Pan był na tyle dobry, że zrozumiał i nie przeleciał mnie ani razu przez ten czas, bym mogła spokojnie doprowadzić swoją dupę do normalnego stanu. Dał mi dwa dni wolnego.
Prawo jazdy - początek kursu i "opłata"
Moją pierwszą jazdę miałam zacząć w piątek. Był to dzień wolny od nauki w Uniwersytecie, więc mogłam jeździć dłużej. Pan wyznaczył mi trzy godziny jazdy, z czego jedna miała być oczywiście godziną, w której odwdzięczam się instruktorowi za możliwość nauki. Przed wyjściem mój Pan chciał ze mną porozmawiać o szkole.
czwartek, 10 maja 2012
Uniwersytet - Pierwsza kara
Po wyjściu od Nauczyciela WFu poszliśmy do sali, w której odbywały się tortury, kary i szkolenie dominujących w zadawaniu bólu. Na ścianach wisiały baty i pejcze, a za zasłoną widziałam także noże, nożyczki, obcęgi, kombinerki i masę innych metalowych narzędzi. Na szczęście tamto miejsce nie było przeznaczone dla mnie.
Uniwersytet - Problem z WF-em
Kiedy mężczyzna prowadził mnie do różnych pokoi, by przedstawić mnie Nauczycielom, byłam ciekawa czego będą mnie uczyć i jacy są. Poznałam nauczyciela pony play, który w swoim pokoju miał różnego rodzaju narzędzia do treningu tej "dyscypliny". Widziałam też kilka książek na temat tresury zwierząt, co zapewne przydawało mu się w uczeniu uległych. Weszłam też do pokoju pana, który miał mnie uczyć wykonywania obowiązków domowych. Zdziwiło mnie, że zajmuje się tym mężczyzna, ale przywitałam się ukłonem i poszliśmy dalej. W końcu dotarliśmy do pomieszczenia, w którym przebywał nauczyciel swego rodzaju w-fu, czyli sportowiec. Był to około 30-40 letni mężczyzna, dobrze zbudowany, o bardzo dominującym spojrzeniu. Gdy weszłam do jego pokoju, nauczyciel kazał wyjść mężczyźnie, który prowadził mnie na smyczy i zamknął drzwi. Usiadł na fotelu i kazał mi podejść. Zrobiłam co powiedział.
Subskrybuj:
Posty (Atom)