piątek, 29 czerwca 2012

Wycieczka z klientem

Mój Pan sprzedał mnie mężczyźnie, który chciał wyjechać ze mną za miasto na wycieczkę. Dokładniej, miały to być namioty. Trzy dni i trzy noce tylko z nim. Podejrzewam, że Pan wziął za to sporo pieniędzy, ale nie powiedział mi dokładnie ile. Załatwił mi zwolnienie ze szkoły

środa, 27 czerwca 2012

Szukam Pana lub Pani

Postanowiłam napisać ten post, ponieważ chwilowo nie piszę opowiadań, a poszukuję strony dominującej, która mną zawładnie.

Jak wiecie, jestem grubą męską suką i lubię być poniżana. Uwielbiam wykonywać rozkazy i słuchać lub czytać wyzwiska.

Poszukuję Pana lub Pani w dowolnym wieku i z dowolnego miejsca Polski. Chcę, aby mną zawładnięto i sprowadzono mnie do odpowiedniego poziomu.

Chcę być dla Ciebie szmatą, zerem, zabawką i narzędziem do sprawiania Tobie frajdy. Tego szukam. W zamian, jeśli jesteś osobą poważną i nie robisz sobie jaj, oferuję bezwzględny szacunek i oddanie.

Oczywiście nie mogę powiedzieć, że zrobię wszystko. Nie zgadzam się na scat i publiczne zadania. Obecnie także nie spotykam się na żywo - musimy się poznać i wtedy zobaczymy. Nie kręcę także filmów (jedynie kamerka na żywo) i nie robię zdjęć swojej twarzy. Reszta jak najbardziej dozwolona.

Czekam na Pana lub Panią. Wiek, wygląd i miejscowość obojętna.

Wierzę, że ktoś poważny i sensowny się znajdzie.

wtorek, 15 maja 2012

Uniwersytet - sprzedali mnie

Po skończonych zajęciach poszłam do Nauczyciela WFu tak, jak kazał. Spodziewałam się, że znowu każde mi zrobić mu loda, czy coś w tym rodzaju. Myliłam się jednak - gdy weszłam, zobaczyłam pięciu mężczyzn. Nauczyciel zamknął za mną drzwi, zasłonił okna i chwycił mnie za włosy.

- To jest ta szmata, o której wam mówiłem. Dziś dostaniecie przedsmak, a jak wam się spodoba - porozmawiamy o czymś więcej. Na razie zaprosiłem was, żebyście mogli w ogóle zobaczyć, za co płacicie.

- Duże to. Umie się zająć klientem jak trzeba? - spytał jeden z mężczyzn siedzących na fotelach.

- Sam się nią zajmiesz, jeśli będziesz chciał czegoś specjalnego. - odpowiedział WFista.

- Czyli dziś za darmo?

sobota, 12 maja 2012

Uniwersytet - pierwsza lekcja WFu

Dziś miałam mieć pierwszą lekcję WF-u. Weekend spędziłam na wymiotowaniu, głodówce (nie mogłam nic przełknąć po "zabawie" z wiaderkiem) i leczeniu obolałego odbytu maściami i żelami. Mój Pan był na tyle dobry, że zrozumiał i nie przeleciał mnie ani razu przez ten czas, bym mogła spokojnie doprowadzić swoją dupę do normalnego stanu. Dał mi dwa dni wolnego.

Prawo jazdy - początek kursu i "opłata"

Moją pierwszą jazdę miałam zacząć w piątek. Był to dzień wolny od nauki w Uniwersytecie, więc mogłam jeździć dłużej. Pan wyznaczył mi trzy godziny jazdy, z czego jedna miała być oczywiście godziną, w której odwdzięczam się instruktorowi za możliwość nauki. Przed wyjściem mój Pan chciał ze mną porozmawiać o szkole.

czwartek, 10 maja 2012

Uniwersytet - Pierwsza kara

Po wyjściu od Nauczyciela WFu poszliśmy do sali, w której odbywały się tortury, kary i szkolenie dominujących w zadawaniu bólu. Na ścianach wisiały baty i pejcze, a za zasłoną widziałam także noże, nożyczki, obcęgi, kombinerki i masę innych metalowych narzędzi. Na szczęście tamto miejsce nie było przeznaczone dla mnie.

Uniwersytet - Problem z WF-em

Kiedy mężczyzna prowadził mnie do różnych pokoi, by przedstawić mnie Nauczycielom, byłam ciekawa czego będą mnie uczyć i jacy są. Poznałam nauczyciela pony play, który w swoim pokoju miał różnego rodzaju narzędzia do treningu tej "dyscypliny". Widziałam też kilka książek na temat tresury zwierząt, co zapewne przydawało mu się w uczeniu uległych. Weszłam też do pokoju pana, który miał mnie uczyć wykonywania obowiązków domowych. Zdziwiło mnie, że zajmuje się tym mężczyzna, ale przywitałam się ukłonem i poszliśmy dalej. W końcu dotarliśmy do pomieszczenia, w którym przebywał nauczyciel swego rodzaju w-fu, czyli sportowiec. Był to około 30-40 letni mężczyzna, dobrze zbudowany, o bardzo dominującym spojrzeniu. Gdy weszłam do jego pokoju, nauczyciel kazał wyjść mężczyźnie, który prowadził mnie na smyczy i zamknął drzwi. Usiadł na fotelu i kazał mi podejść. Zrobiłam co powiedział.